Link od „kupującego” i zatwierdzenie płatności w aplikacji – klientka przegrała z bankiem
Klientka sprzedająca buty w internecie straciła 4300 euro po kliknięciu w fałszywy link. Sąd uznał, że sama zatwierdziła płatność w aplikacji banku, więc bank nie musi zwracać pieniędzy.
Sąd Rejonowy w ToruniuSygn. I C 1768/2418 lutego 2026
Co się stało
W listopadzie 2023 r. klientka po raz pierwszy próbowała sprzedać coś (buty) przez internetową platformę sprzedażową. W trakcie wymiany wiadomości z rzekomym kupującym, piszącym niepoprawną polszczyzną, dostała SMS-y z linkiem do strony podszywającej się pod platformę i wpisała tam dane swojej karty – oszuści wykorzystali je do zalogowania się do jej bankowości. W trakcie jej rozmowy z kobietą podającą się za pracownicę platformy oszuści podnieśli limit karty, przelali 19 000 zł z konta oszczędnościowego na rachunek bieżący i zlecili płatność kartą na 4300 euro. Klientka zatwierdziła tę płatność w aplikacji mobilnej kodem PIN 20 sekund po jej zleceniu.
Co orzekł sąd
Sąd oddalił pozew o 19 852,46 zł. Uznał, że płatność była autoryzowana, bo klientka zatwierdziła ją na swoim telefonie, a wymagało to kilku czynności, więc nie była to chwila nieuwagi; bank nie mógł zatrzymać płatności kartą ani w 20 sekund ostrzec klientki, która cały czas rozmawiała z oszustką. Według sądu klientka zlekceważyła sygnały ostrzegawcze i podała dane karty na fałszywej stronie, choć bank wielokrotnie wysyłał jej ostrzeżenia przed phishingiem (wyłudzaniem danych przez fałszywe wiadomości i strony) – sąd ocenił to jako rażące niedbalstwo. Dodał też, że nawet przy transakcji nieautoryzowanej klientka mogłaby żądać tylko przywrócenia stanu rachunku sprzed transakcji, a nie zapłaty, a takiego żądania nie zgłosiła.
Czego uczy ta sprawa
- Sąd potraktował zatwierdzenie operacji PIN-em w aplikacji banku jako zgodę klientki, choć działała pod wpływem oszustów – dlatego warto zawsze czytać, co dokładnie się zatwierdza.
- Sąd zauważył, że banki i platformy sprzedażowe nie wysyłają linków w SMS-ach i e-mailach – link do rzekomego odbioru pieniędzy to sygnał ostrzegawczy.
- Telefon od „pracownika platformy” w trakcie sprzedaży powinien budzić czujność – według sądu platforma nie zmienia za strony sposobu przeprowadzenia transakcji.
Opis przygotowała sztuczna inteligencja, a redakcja sprawdziła go z tekstem źródła. To streszczenie, nie porada prawna. Szczegóły zawsze sprawdzaj w źródle.
Zauważony błąd? Zgłoś go albo napisz: kontakt@forumokredytach.pl.
Pytania i komentarze (0)
Masz podobną sprawę? Zapytaj albo opisz, jak to wyglądało u Ciebie. Twoja historia może pomóc innym.
Nikt jeszcze nie zabrał głosu. Bądź pierwszą osobą, która zada pytanie.