Oszuści zerwali lokatę i wzięli pożyczkę na klientkę – bank musi oddać 43 948,73 zł
Podczas rzekomego szkolenia z inwestowania w kryptowaluty oszuści uzyskali dostęp do komputera klientki, zerwali jej lokatę i zaciągnęli na nią pożyczkę. Sąd nakazał bankowi zwrot jej własnych pieniędzy, ale nie pieniędzy z pożyczki.
Sąd Okręgowy w WarszawieSygn. I C 53/2423 października 2025
Co się stało
W grudniu 2020 r. 65-letnia klientka, po e-mailu o inwestowaniu w bitcoiny, odebrała telefon od mężczyzny oferującego szkolenie i na jego prośbę zalogowała się do bankowości na służbowym komputerze. Prawdopodobnie przez zainstalowany na tym komputerze program do zdalnego dostępu oszuści zawarli w jej imieniu pożyczkę (na konto trafiło 54 188,81 zł), zerwali lokatę na 43 000 zł i dwoma ekspresowymi przelewami wysłali pieniądze w euro na rachunek w Estonii. Bank odrzucił reklamacje, a dług z pożyczki sprzedał funduszowi inwestycyjnemu, który pozwał klientkę, ale potem wycofał pozew. Klientka żądała m.in. zwrotu 103 948,73 zł i uznania umowy pożyczki za nieważną.
Co orzekł sąd
Sąd zasądził od banku 43 948,73 zł, czyli pieniądze z lokaty i z rachunku. Uznał, że klientce nie można zarzucić rażącego niedbalstwa, bo w 2020 r. takie oszustwa nie były powszechnie znane, a bank nie ostrzegał przed nimi klientów; skrytykował też bank za to, że jego system nie wychwycił nietypowych przelewów do Estonii. Pożyczka była nieważna, bo zawarł ją oszust, ale właśnie dlatego pieniądze z niej nie należały do klientki i ich zwrotu sąd nie przyznał; oddalił też żądanie ustalenia nieważności umowy, bo po sprzedaży długu i wycofaniu pozwu przez fundusz klientce realnie nic nie groziło. Sąd nie obciążył jej kosztami procesu banku, krytykując bank za sprzedaż długu z pożyczki zawartej przez oszusta.
Czego uczy ta sprawa
- Sąd uznał, że bank powinien reagować na operacje zupełnie nietypowe dla klienta, np. duże przelewy za granicę u osoby, która przez internet płaci tylko rachunki.
- Sąd uznał pożyczkę zaciągniętą przez oszusta za nieważną, ale też uznał, że pieniądze z niej nie były pieniędzmi klientki – dlatego zwrócił jej tylko jej własne środki.
- Program do zdalnego dostępu na komputerze używanym do bankowości może zostać wykorzystany przez oszustów.
Opis przygotowała sztuczna inteligencja, a redakcja sprawdziła go z tekstem źródła. To streszczenie, nie porada prawna. Szczegóły zawsze sprawdzaj w źródle.
Zauważony błąd? Zgłoś go albo napisz: kontakt@forumokredytach.pl.
Pytania i komentarze (0)
Masz podobną sprawę? Zapytaj albo opisz, jak to wyglądało u Ciebie. Twoja historia może pomóc innym.
Nikt jeszcze nie zabrał głosu. Bądź pierwszą osobą, która zada pytanie.