Sąd: oszukany konsument nie musi spłacać pożyczki zaciągniętej przez przestępców
Bank pozwał konsumenta o zapłatę pożyczki, której ten nie zawarł. Sąd uznał, że umowa była nieautoryzowaną transakcją i oddalił powództwo w całości.
Sąd Rejonowy w PrzysuszeSygn. I C 95/2431 października 2024
Co się stało
Konsument padł ofiarą oszustwa „na akcje”. Zainstalował aplikację do zdalnego dostępu, która w rzeczywistości służyła przestępcom do przejęcia kontroli nad jego urządzeniami. Osoby trzecie, wykorzystując jego dane logowania, zawarły w imieniu konsumenta umowę pożyczki przez bankowość elektroniczną, a następnie przelały środki na inne konta. Konsument zgłosił reklamację i zawiadomił Policję.
Co orzekł sąd
Sąd uznał, że samo uwierzytelnienie transakcji (podanie kodu) nie oznacza jej autoryzacji. Aby transakcja była autoryzowana, musi być zgoda płatnika. Bank nie udowodnił, że konsument wyraził zgodę na zawarcie pożyczki. Sąd nie dopatrzył się też rażącego niedbalstwa konsumenta. W rezultacie powództwo banku o zapłatę zostało oddalone w całości.
Czego uczy ta sprawa
- Uwierzytelnienie transakcji (np. wpisanie kodu) nie zawsze oznacza, że transakcja była autoryzowana. Bank musi udowodnić, że konsument wyraził na nią zgodę.
- Warto natychmiast zgłosić bankowi nieautoryzowaną transakcję i zawiadomić Policję. To wzmacnia Twoją pozycję w sporze.
- Instalowanie aplikacji do zdalnego dostępu na polecenie nieznanych osób może prowadzić do utraty pieniędzy. Zachowaj ostrożność i nie udostępniaj danych do logowania.
Opis przygotowała sztuczna inteligencja, a redakcja sprawdziła go z tekstem źródła. To streszczenie, nie porada prawna. Szczegóły zawsze sprawdzaj w źródle.
Zauważony błąd? Zgłoś go albo napisz: kontakt@forumokredytach.pl.
Pytania i komentarze (0)
Masz podobną sprawę? Zapytaj albo opisz, jak to wyglądało u Ciebie. Twoja historia może pomóc innym.
Nikt jeszcze nie zabrał głosu. Bądź pierwszą osobą, która zada pytanie.