Sankcja kredytu darmowego po terminie – pozew o zwrot prowizji i odsetek oddalony
Kredytobiorczyni chciała odzyskać od banku ponad 119 tys. zł, w tym odsetki oraz część prowizji i opłaty dla pośrednika, powołując się na sankcję kredytu darmowego. Sąd Okręgowy w Warszawie oddalił pozew – uznał, że oświadczenie złożono za późno, a zarzuty wobec umowy i tak nie uzasadniały sankcji.
Sąd Okręgowy w WarszawieSygn. I C 794/2412 marca 2026
Co się stało
W 2017 r. konsumentka zawarła u doradcy kredytowego, poleconego przez znajomą, kredyt konsolidacyjny na ponad 158 tys. zł. Z tej kwoty ok. 44,1 tys. zł pokryło prowizję banku, a ok. 14,9 tys. zł opłatę dla pośrednika – oba koszty doliczono do kredytu i naliczano od nich odsetki. Kobieta przyznała, że nie przeczytała umowy ani przed podpisaniem, ani później. Gdy rata wzrosła, zaczęła interesować się warunkami kredytu, a w maju 2024 r. złożyła oświadczenie o skorzystaniu z sankcji kredytu darmowego (czyli spłacie samego kapitału, bez odsetek i opłat).
Co orzekł sąd
Sąd przyjął, że na skorzystanie z sankcji kredytu darmowego jest rok, liczony – według tego sądu – od wypłaty kredytu (3 października 2017 r.), więc oświadczenie z 2024 r. złożono po terminie i nie wywołało ono skutku. Dodał, że kredytowanie prowizji i opłaty pośrednika jest dopuszczalne, a koszty opisano w umowie jasno. W uzasadnieniu sąd przyznał, że w świetle wydanego już po wyroku orzeczenia TSUE z 23 kwietnia 2026 r. (C-744/24) bank nie powinien był naliczać odsetek od skredytowanych kosztów, ale uznał, że takie zawyżenie kosztów kredytu nie daje prawa do sankcji kredytu darmowego. Sąd obciążył kredytobiorczynię kosztami procesu (5417 zł).
Czego uczy ta sprawa
- Sądy różnie liczą roczny termin na sankcję kredytu darmowego. Ten sąd liczył go od wypłaty kredytu, dlatego warto przeanalizować umowę możliwie szybko po jej zawarciu.
- Sąd odnotował wyrok TSUE z kwietnia 2026 r., według którego odsetki nie powinny być naliczane od skredytowanej prowizji i opłaty pośrednika, ale uznał, że nie daje to prawa do sankcji kredytu darmowego – to ocena tego sądu, a nie przesądzona reguła.
- Sąd podkreślił, że nieprzeczytanie umowy obciąża kredytobiorcę – trudno potem przekonywać, że nie znało się wysokości prowizji czy okresu spłaty.
Opis przygotowała sztuczna inteligencja, a redakcja sprawdziła go z tekstem źródła. To streszczenie, nie porada prawna. Szczegóły zawsze sprawdzaj w źródle.
Zauważony błąd? Zgłoś go albo napisz: kontakt@forumokredytach.pl.
Pytania i komentarze (0)
Masz podobną sprawę? Zapytaj albo opisz, jak to wyglądało u Ciebie. Twoja historia może pomóc innym.
Nikt jeszcze nie zabrał głosu. Bądź pierwszą osobą, która zada pytanie.